Seks po menopauzie – temat tabu?


Jedynie 14% Polek kojarzy okres menopauzy z czasem kiedy kobieta odkrywa własną kobiecość i seksualność na nowo. Odpowiadamy na pytanie o to, czy menopauza naprawdę musi oznaczać koniec czerpania satysfakcji z życia seksualnego?

Seks po menopauzie - temat tabu? [© Photographee.eu - Fotolia.com] W okresie przekwitania kobiety zmagają się z wieloma objawami, które mogą negatywnie wpływać na ich samoocenę, a w konsekwencji także na jakość życia seksualnego. Za większość z nich odpowiedzialny jest niski poziom estrogenów. Niedobór tych hormonów prowadzi bowiem między innymi utraty kolagenu, odpowiedzialnego za elastyczność skóry i jej nawilżenie, także w okolicach pochwy i sromu. Kobiety w tym czasie często skarżą się na objaw suchości pochwy czy obniżenie czucia w sferach erogennych. Jednocześnie faza orgazmu w okresie okołomenopauzalnym ulega skróceniu i charakteryzuje się mniejszą intensywnością odczuwania, a poziom libido gwałtownie spada. W połączeniu z objawami wypadowymi jakimi charakteryzuje się menopauza: uderzenia gorąca, nadmierna potliwość, uczucie podenerwowania, irytacji, labilność emocjonalna – kobiety często rezygnują z życia seksualnego.

– Kobiety, bez względu na wiek, są szczególnie wrażliwe na zmiany zachodzące w ich wyglądzie. W okresie takim jak przekwitanie jest to szczególnie zauważalne, bowiem to właśnie wtedy dochodzi do, często gwałtownego, przybierania na wadze, nadmiernej potliwości, a także widocznego zmniejszenia elastyczności skóry. Wszystko to sprawia, że kobieta czuje się mniej atrakcyjna i kobieca. Dodatkowo wiele kobiet w okresie okołomenopauzalnym uważa zaburzenia seksualne za coś oczywistego i nie stara się podjąć w tej kwestii żadnych działań. Warto jednak pamiętać, że nasz komfort, zarówno psychiczny, jak i fizyczny w tym czasie w głównej mierze zależy od naszego podejścia. Dolegliwości związane z okresem okołomenopauzalnym można bowiem skutecznie leczyć bądź łagodzić dzięki dostępnym metodom, natomiast nasze nastawienie do tej sytuacji zależne jest od nas samych. Okres przekwitania związany jest jednak także z wieloma korzyściami. Jest to bowiem doskonały czas na odbudowanie więzi z parterem. Dzieci przeważnie są już dorosłe i nie wymagają od nas tyle uwagi co wcześniej, a brak możliwości zajścia w niechcianą ciąże sprawia, że w trakcie stosunku kobiety mogą się odprężyć i stać bardziej otwarte – komentuje prof. dr n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, seksuolog i ginekolog.

W jaki sposób można radzić sobie z objawami utrudniającymi czerpanie satysfakcji ze stosunku?

  • Rozmowa podstawą komunikacji – jeśli cierpisz z powodu niedogodności związanych ze zmianami zachodzącymi w obrębie narządów płciowych, odczuwasz wstyd przed partnerem, pomocna może okazać się często zwyczajna, aczkolwiek szczera rozmowa. Pamiętajmy bowiem, że problemy z życiem seksualnym po 50 roku życia nie dotyczą tylko kobiet. Unikanie zbliżeń przez kobietę może spowodować, że mężczyzna uzna, iż dzieje się to z jego winy, co może prowadzić do nieporozumień. Dlatego otwartość i komunikatywność w tych kwestiach są tak bardzo potrzebne.

  • Hormonalna terapia menopauzalna – dzięki uzupełnianiu poziomu estrogenów skutecznie łagodzi dolegliwości okołomenopauzalne wpływające na spadek libido u kobiet. HTM pomaga bowiem w radzeniu sobie z uderzeniami gorąca i złym samopoczuciem, opóźnia procesy starzenia dzięki zwiększaniu ilości kolagenu zawartego w skórze, co pozytywnie wpływa na jej grubość, stopień nawilżenia i elastyczność, a także zmniejsza uczucie suchości pochwy. Jedną z dostępnych form HTM jest spray transdermalny z estradiolem, umożliwiający wygodę i dyskrecję stosowania. W przypadku kobiet z zachowaną macicą należy tę terapię wzmacniać dodatkowo progestagenami.

  • Aktywność fizyczna – regularne ćwiczenia mają pozytywny wpływ na nasz organizm w każdym wieku. Ale pamiętaj również o innych ćwiczeniach – nie fizycznych, ale tych wzmacniających mięśnie Kegla. Odgrywają one bowiem ważną rolę w zdolności przeżywania orgazmu.

Menopauza jest naturalnym etapem w życiu kobiety i nie powinna być przez nią postrzegana przez pryzmat stereotypów. Okres przekwitania oznacza jedynie, iż nie może ona już zajść w ciąże, nie jest natomiast równoznaczny z zanikiem kobiecości. Dlatego jeśli zaczniemy postrzegać ten okres jako czas, w którym możemy więcej czasu poświęcić naszym potrzebom, zarówno życie codzienne jak i jego sfera seksualna nadal będą źródłem czerpania radości i satysfakcji.

Program „Zdrowa ONA”

Zapisz

Reklamy

Po co kobietom mężczyźni? Naukowcy właśnie znaleźli odpowiedź


Właściwie do czego mężczyźni są potrzebni kobietom? To pytanie wraca jak bumerang przy okazji rozmaitych happeningów organizowanych przez aktywistki na rzecz równouprawnienia. Tym paniom, które twierdzą, że płeć przeciwna odpowiedzialna jest za całe zło tego świata, z pomocą przychodzą naukowcy. Opublikowane niedawno wyniki badań nie pozostawiają wątpliwości. To dzięki mężczyznom ludzie stają się coraz lepsi pod względem genetycznym. Zyskuje cała populacja, która staje się coraz silniejsza, bardziej odporna i zdrowa.

file.rozkochana-para

 

Wsłuchując się często w hasła głoszone przez najbardziej radykalne feministki moglibyśmy dojść do wniosku, że w zasadzie nie jesteśmy kobietom do niczego potrzebni – oczywiście poza jednym oczywistym powodem, czyli przedłużeniem gatunku. Ale gdyby wzorem „Seksmisji” kobiety uporały się z tym wyzwaniem i chciały się pozbyć mężczyzn, to raczej nie poradziłyby sobie z innym zadaniem, dzięki któremu człowiek jako gatunek staje się coraz doskonalszy.

Jak wyjaśniają eksperci, słowem-kluczem, które wyjaśnia, w jaki sposób mężczyźni przyczyniają się do rozwoju całej cywilizacji, jest „rywalizacja”, czyli zabieganie mężczyzn o względy pań. Według naukowców z Uniwersytetu Anglii Wschodniej, których wnioski opublikowane zostały na łamach prestiżowego czasopisma „Nature”, to właśnie rywalizacja powoduje, że pula genów jest ciągle ulepszana. Badacze nie pozostawiają złudzeń. Gdyby wszystko było rozstrzygane przez kobiety, populacja by na tym traciła, bo ludzie stawaliby się słabsi pod względem genetycznym.

Zdaniem brytyjskich naukowców, kryjący się za rywalizacją dobór płciowy – szczególny przypadek doboru naturalnego, w którym o słynnym darwinowskim dostosowaniu decyduje atrakcyjność płci przeciwnej – ma wpływ na zdrowie całej populacji i gwarantuje przetrwanie naszemu gatunkowi. Mówiąc wprost, o wielu czynnikach sprawiających, że Homo sapiens jest coraz bardziej wytrwały i zdrowszy, decyduje właśnie zabieganie przez mężczyzn o względy dam.

Naukowcy doszli do takich wniosków na podstawie trwającej dekadę obserwacji chrząszczy, które podzielone zostały na kilka kolonii. W jednej z nich liczba samic znacznie przewyższała liczbę samców. W drugiej panowały zupełnie inne warunki – 90 samców rywalizowało o względy 10 partnerek. Już po 7 latach obserwacji naukowcy spostrzegli, że w przypadku drugiej grupy poszczególne osobniki są bardziej sprawne, wytrzymałe i odporne na różne choroby. Populacja, w której rywalizacja nie była konieczna, szybko zaczęła podupadać na zdrowiu.

– Te badania pokazują, jak bardzo istotny jest dobór płciowy dla zdrowia populacji i jego przetrwania. Pomaga w kasowaniu czynników negatywnych i zachowaniu pozytywnych zmian genetycznych w populacji – wyjaśnił profesor Matt Gage z Uniwersytetu Anglii Wschodniej, który stał na czele badań. – Aby być dobrym w wykluczaniu rywali i przyciąganiu partnerów w walce o reprodukcję, jednostka musi być dobra w większości rzeczy. Dobór płciowy stanowi zatem ważny i efektywny filtr służący utrzymaniu populacji oraz poprawie jej jakości genetycznej.

Co ciekawe, już wcześniejsze badania ujawniły pewien paradoks. Okazało się bowiem, że rywalizacja, która służy udoskonalaniu gatunku, powoduje również, że średnia oczekiwana długość życia mężczyzn jest krótsza. Jest to związane z tym, że m.in. podczas zabiegania o damskie względy, muszą oni podejmować na co dzień większe ryzyko. Ale czego się nie robi dla rozwoju gatunku?

Takie zachowanie to już MOBBING. Nie pozwól na to pracodawcy


Nieuzasadniona krytyka, podważanie kompetencji i niewybredne docinki? Nie łudź się – to już mobbing.

Mobbing to działania wymierzone w stosunku do pracownika lub przeciw niemu, które polegają na długotrwałym i uporczywym nękaniu. Mają one doprowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości oraz przydatności zawodowej danej osoby, ośmieszyć ją, poniżyć, a także wyeliminować ze środowiska pracy bądź przynajmniej wyizolować – wyjaśnia Alicja Biernat z Kancelarii Adwokackiej.

Ofiarą mobbingu padają najczęściej ludzie bardzo wrażliwi, emocjonalni i podatni na stres, np. z powodu trudnej sytuacji rodzinnej czy materialnej. Na ten rodzaj przemocy psychicznej narażeni są również pracownicy, którzy wykryli w firmie nieprawidłowości, a następnie je zgłosili, oraz osoby zdolne i ambitne, szybko pnące się po szczeblach kariery.

Jak radzić sobie z mobbingiem? – Trzeba być asertywnym i nie pozwalać przekraczać swoich granic – mówi adwokat. Na pewno nie powinno się pozostawać biernym i godzić na dalszy samodzielny rozwój sytuacji. O swoim problemie należy porozmawiać z innymi zatrudnionymi osobami, zwłaszcza działem kadr, lub pracodawcą. Dobrze, jeśli w firmie wprowadzono procedurę antymobbingową, dzięki której pracownik wie, co zrobić, kiedy jest szykanowany. Po pomoc można zgłosić się też do instytucji zajmujących się ofiarami mobbingu i do Państwowej Inspekcji Pracy. 

Źródło: InfoWire.pl

„Czekałyśmy wystarczająco długo!”. „Viagra dla kobiet” coraz bliżej


Zespół ekspertów zarekomendował amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) dopuszczenie do użytku leku określanego mianem „viagry dla kobiet”. Mała różowa tabletka aż dwukrotnie została wcześniej odrzucona przez FDA.

dbf372f2-fdb9-4900-a774-2063789615e1

 

Postanowienie panelu ekspertów to jedynie rekomendacja. O tym, czy „viagra dla kobiet” rzeczywiście trafi na amerykański rynek, ostatecznie zadecyduje FDA, czyli Agencja Żywności i Leków.

Dwukrotnie odrzucony

Lek wyprodukowany został przez firmę Sprout Pharmaceuticals. Wcześniej FDA aż dwukrotnie nie dopuściła tabletki do użytku. Stwierdzono bowiem, że jego skuteczność jest niska, a skutki uboczne niepokojące.

Tym razem eksperci także stwierdzili, że efekty skuteczność leku nie jest wielka, ale może być istotna dla niektórych pacjentek borykających się z zaburzeniami popędu seksualnego.

Wśród niepokojących skutków ubocznych wymieniono m.in. omdlenia czy obniżenie ciśnienia.

Eksperci byli zaniepokojeni, że stosowanie leku może doprowadzić do utraty przytomności np. w czasie jazdy samochodem.

Lobbingowi Sprout Pharmaceuticals towarzyszył nacisk na FDA ze strony niektórych grup walczących o prawa kobiet. Zarzucały one agencji nierówne traktowanie ze względu na płeć i wytykały, że zatwierdzono viagrę i 25 innych leków dla mężczyzn, natomiast ani jednego dla kobiet. FDA zdecydowanie zaprzecza tym zarzutom.

„Czekałyśmy wystarczająco długo. W 2015 r. równość płci w dostępie do preparatów leczących zaburzenia seksualne powinna być oczywistością” – napisały aktywistki w petycji, pod którą zebrano ponad 40 tys. podpisów.